| Z Królewskim pozdrowieniem! |
| Wpisany przez Rycerzy trzech: Król, Piskorz i Wincenty |
Pilno nam donieść, iż planowana uczta z tańcami nie mogła się odbyć, bowiem rany poniesione przez naszych wojów dotkliwymi być się okazały i medyka omal nie wzywaliśmy aby puszczaniem krwi gorycz porażki usunął.![]() Ogrody owego opactwa równie niezwykłe i piękne są, na wzór angielski i francuski czynione. Zdało nam się, że to Wersal odwiedzamy królów francuskich siedzibę. ![]() Aby ocenić ogrom zdobyczy naszych wspinać się nam trzeba było na wieżę, lubo z racji wiatru żadna niewiasta nadobna zamieszkać w niej nie chciała. Wielki to uczyniło smutek rycerstwu wszelkiego autoramentu wspinaczkę na jej murach ćwiczącemu. Na koniec pochodu naszego molo w Sopocie zaszczyciliśmy gdzie należny nam hołd od Neptuna, władcy wód wszelakich, odebraliśmy. ![]() Świetni wodzowie nasi ukoili tam nerwy stargane solankę i jod wdychając. ![]() Teraz siedzim wygodnie na grzbietach koni naszych i piszemy do was albowiem wiemy, że czekacie na słowa nasze. Z Królewskim pozdrowieniem, dnia 29 maja, świętej Urszuli Ledóchowskiej, AD 2009. P.S. Cieszcie się albowiem już we wtorek wszystkie lekcje mieć będziecie. |
