ARCHIWUM

Końcem kwietnia, kiedy wiosna daje się już wszystkim we znaki i powoli zakwitają kasztanowce – wielu trzecioklasistów na poważnie zaczyna myśleć o maturze. Tak! Egzamin dojrzałości to poważna sprawa dlatego należy się do niego jak najlepiej przygotować. Intelektualne zaplecze jest już pełne pomysłów, wiedzy i doświadczania – trzy lata w szkole minęły jak oka mgnienie… teraz, kiedy już wszystko dopięte jest na ostatni guzik najwyższy czas skupić się na sferze duchowej. Czas na modlitwę.

 

Zgodnie z wieloletnią tradycją uczniowie kończący naukę w naszym Liceum – tuż przed swoim ostatnim dniem w szkole – wyruszają na całonocne czuwanie do Częstochowy do jasnogórskiego sanktuarium, aby przed Cudownym Wizerunkiem Królowej Polski powierzyć wszystkie swoje sprawy i intencje, a przede wszystkim, aby polecić się orędownictwu Matki Bożej na czas zdawania egzaminów maturalnych.

 

W środę – 27 kwietnia pod opieką prof. Mirosława Piskorza, z radosnym śpiewem na ustach wspólnie wyruszyliśmy autokarem na Jasną Górę. O godz. 18:00 pożegnaliśmy nasze Liceum, by już o godz. 21:00 móc wspólnie z innymi pielgrzymami uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim, który rozpoczął naszą modlitwę w kaplicy Matki Bożej. Tego dnia na Jasną Górę przybyło wielu tegorocznych maturzystów. Razem z nami całonocne czuwanie podjęli maturzyści z Wadowic i okolic.

Przez całą noc wspólnie śpiewaliśmy, modliliśmy się odmawiając: Różaniec i Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Centralnym punktem naszej pielgrzymki była Msza św., którą poprzedził sakrament pokuty i pojednania. Po Eucharystii była chwila wolnego czasu na posiłek, rozmowę, rozprostowanie kości. Przed godziną 4:00 powoli kończyliśmy nasze wspólne czuwanie. Po całej nocy wróciliśmy do autokaru, aby już nad ranem, kiedy Kraków budzi się ze snu – powróć do swoich domów.

Dla wielu z nas ta noc pozostanie na długo w pamięci. Na Jasną Górę pojechaliśmy zawieść wszystkie nasze sprawy, problemy i trudności. Do domów wróciliśmy szczęśliwi i pełni radości z tego, że mogliśmy modlić się w takim cudownym miejscu. Oby tak jak na Jasne Górze również i podczas egzaminów maturalnych było cudownie!

 

o. Maciej Majdak OCist