Tym razem wybraliśmy się do Oświęcimia bez zamiaru zwiedzania muzeum obozu Auschwitz. 18 lutego o 8:00 rano uczniowie klas pierwszych i drugich, a także grupka gimnazjalistów, wyruszyli spod budynku szkoły autokarem. Nie było korków, więc w Centrum Żydowskim w dawnej synagodze byliśmy przed zaplanowanym czasem. Było nas ponad 40 osób, zatem sprawnie podzieliliśmy się na dwie grupy i kiedy pierwsza oglądała film, to druga zwiedzała muzeum i rozwiązywała zadania przygotowane przez panią prowadzącą zajęcia.

Synagoga, którą odwiedziliśmy znajduje się przy placu księdza Jana Skarbka 5, zwanego ongiś Placem Szpitalnym. Historia budynku, w którym się mieści, jest bardzo ciekawa. Podczas II wojny światowej hitlerowcy zdewastowali wnętrze bóżnicy i urządzili w nim magazyn amunicji. Po wojnie znajdowała się tu hurtownia dywanów, a w latach osiemdziesiątych budynek przejął Skarb Państwa. 12 września 2000 roku nastąpiło uroczyste otwarcie wyremontowanej synagogi dla celów religijnych i edukacyjnych oraz wprowadzenie zwojów Tory.

Podczas warsztatów poznawaliśmy kulturę i tradycje żydowskie, rozwiązywaliśmy zadania, wykonywaliśmy ćwiczenia związane z wystawą, słuchaliśmy opowiadania pani przewodniczki. Film Niebieskoocy, który mięliśmy okazję obejrzeć, skłania do przemyśleń i prowokuje do dyskusji. Takie obrazy z pewnością zmuszają do rewizji postaw i powodują, że zaczynamy się zastanawiać nad naszym zachowaniem. Często się zdarza, że źle  traktujemy osoby inne fizycznie czy też psychicznie, odmienne od większości pod względem kulturowym, obyczajowym i religijnym. Okazuje się, że bardzo łatwo jest nam przejść obojętnie obok wykluczenia i segregacji ludzi, a wielu z nas ma problemy z zaakceptowaniem różnorodności świata. Bakcyle antysemityzmu, homofobii i islamofobii niszczą wciąż dusze wielu młodych ludzi.

Po seansie wybuchła więc bardzo gorąca dyskusja. Zażarta polemika toczyła się szczególnie w grupie pierwszej – jeśli ktoś nie wierzy, proszę zapytać panie profesor Krystynę Król i Agatę Stankiewicz. Po zajęciach pożegnaliśmy się z miłymi pracownikami muzeum i poszliśmy na krótki spacer po Oświęcimiu. Naszą przewodniczką była studentka z Ukrainy, która pracuje w Centrum Żydowskim jako wolontariuszka. Na koniec wycieczki zwiedziliśmy oświęcimski zamek. Z jego murów podziewaliśmy widok na płynącą w dole rzekę Sołę. 

W drodze powrotnej z okien autobusu obserwowaliśmy start samolotu na lotnisku w Balicach. Na ten widok wielu naszych kolegów z klas wojskowych zareagowało niezwykle emocjonalnie, powiedziałabym nawet, że ich entuzjazm był nieco ponad miarę, myślę jednak, że nie ma się czemu dziwić, wszak odrywanie się maszyny od ziemi, to w końcu bardzo wyraźna odmienność. 

Izabela Ćmak