Powiedzieć o uczniach naszej szkoły, że są dziećmi to przecież potwarz, nieomal zbrodnia, w pierwszym dniu czerwca urządziliśmy więc Święto Radości.

 Udało się. Faktycznie było wesoło  smilePogoda dopisała, słońce paliło, nudę błękitu urozmaicały puchate chmurki a my na boisku szkolnym tańczyliśmy zumbę, belgijkę i coś tam jeszcze, śpiewaliśmy karaoke, jedli słodkości, a nawet coś konkretnego. Chłopcy obowiązkowo grali w nogę, dziewczęta w siatkówkę. Ważnym punktem programu był mecz ciała pedagogicznego z młodzieżą. Uczennice i uczniowie byli lepsi, ale jak zwykle wygrali nauczyciele. Najtrudniejszą z dyscyplin konkursu klas okazał się bezapelacyjnie rzut beretem, który, jak wieść niesie, rozgrywany będzie na najbliższej światowej olimpiadzie. Dla porządku należy dodać, że sportowy beret musi być fioletowy. Inny kolor w żadnym wypadku się nie liczy. Dla porządku musimy jeszcze powiedzieć, że zawody piłkarskie wygrała klasa I B, natomiast rywalizację intelektualno siłową zwyciężyła II B.